top of page

Przeczytaj fragment mojej książki, który opisuje jak zaczęła się moja przygoda ze sprzedażą.

Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam Cię do przeczytania "Przestań wreszcie sprzedawać!"

Shape3.png
Shape3.png
Shape.png

Od pirata do „rasowego” sprzedawcy?

Robert.png
Shape3.png

[...]Jako pierwszy przykład mojej prawdziwej przygody ze sprzedażą podaję jednak okres pomiędzy szóstą a siódmą klasą podstawówki, kiedy to rodzice kupili mi wymarzony i pożądany przez co najmniej połowę moich rówieśników 8-bitowy komputer Atari 65XE. [...] Wtedy też moja siostra dostała równie wspaniałą rzecz 

– elegancki magnetofon dwukasetowy. I gdy tak go oglądała, wyobrażając sobie, że za chwilę polecą z niego dźwięki Limahla, przy których będzie mogła urządzić porządną prywatkę, ja zdałem sobie sprawę, że na połączeniu prezentów mojego i siostry można... zarabiać.

I wcieliłem w życie moją pierwszą poważną inicjatywę sprzedażową – można wręcz rzec, że uruchomiłem pierwszą firmę. Razem z moim najlepszym wówczas kolegą Adamem zaczęliśmy przegrywać gry z mojego Atari na „dwukasetowcu” mojej siostry, a potem regularnie jeździliśmy na słynną w tamtych czasach giełdę komputerową przy ulicy Grzybowskiej[1] – tę samą, na której narodził się CD Projekt! Mieliśmy tam własny składany stolik i na nim oferowaliśmy przegrane kasety z grami.

I tak życie toczyło się dalej, a ja przez cały czas traktowałem sprzedaż jako pewnego rodzaju hobby, fascynującą przygodę, coś, co po prostu miałem we krwi.

Kiedy studiowałem politologię na Uniwersytecie Warszawskim, też nie mogłem usiedzieć na miejscu. W tamtym czasie zajmowałem się m.in. kolportażem „Gazety Studenckiej”. Mogę się też pochwalić, że byłem pierwszym ambasadorem magazynu studenckiego „Dlaczego”, działałem w Fundacji Uniwersyteckiej i w Samorządzie Studenckim UW – zarówno na poziomie mojego wydziału, jak i całej uczelni, a nawet parlamentu studentów RP. Czego ja nie robiłem... Organizowałem imprezy studenckie, otrzęsiny, połowinki, koncerty, juwenalia, wybory miss uniwersytetu, pozyskiwałem sponsorów... Zajmowałem się więc, szeroko rzecz ujmując, kulturą, a przy okazji – pozyskując sponsorów, szlifowałem umiejętności sprzedażowe.

Na piątym roku studiów stwierdziłem, że czas pójść do normalnej pracy. Znajomy powiedział mi, że jakaś firma informatyczna (nieistniejąca już dziś firma ZigZag) poszukuje ludzi do działu sprzedaży i tam udałem się na moje pierwsze w życiu „interview”. [...]

W ten piękny sposób zostałem prawdziwym sprzedawcą w dziale sprzedaży firmy ZigZag... Bez określonego jasno celu, bez gruntownego przygotowania – można powiedzieć prosto z ulicy albo raczej ze studenckiego pubu. Nie marzyłem od dzieciństwa, żeby zostać sprzedawcą. Po prostu – wszedłem do tej rzeki i jak wielu innych, już w niej zostałem. Odtąd zacząłem płynąć z jej nurtem, przechodząc z firmy do firmy i zajmując się sprzedażą.

Ze sprzedażą jestem związany, od kiedy pamiętam, czyli od dzieciństwa.

Gdy tylko zacząłem samodzielnie myśleć

i się przemieszczać, samoistnie zrodziła się

też moja dusza przedsiębiorcy.

A to sprzedawałem butelki, a to zbierałem

i oddawałem do punktu skupu makulaturę. Ciągle wymyślałem jakieś sposoby

na zarabianie drobnych albo na wymienianie się różnymi świetnymi gadżetami typu kapsle, obrazki z gum balonowych Turbo czy puszki[...]

To był mój pierwszy biznes, pierwsze zetknięcie się ze sprzedażą, pierwsze rozpychanie się łokciami na konkurencyjnym rynku i pierwsze poważne jak dla nastolatka samodzielnie zarobione pieniądze.

Shape.png

Sprzedaż to prawdziwa szkoła życia, można być panem własnego losu, a twoja pensja wcale nie musi zależeć od tego, jak dużo pracujesz.

Im jesteś lepszy, tym możesz pracować mniej,

a zarabiać więcej.

Dziś, pracując jako konsultant z wieloma sprzedawcami, zawsze powtarzam,

że praca sprzedawcy może być najlżejszym

i najgorzej płatnym zajęciem na świecie

lub najcięższą, ale i najlepiej płatną pracą.

I w tym wartościowaniu wcale nie chodzi o czas, który poświęca się na pracę. [...]

fragment książki „Przestań wreszcie sprzedawać”

Wybierz swój pakiet
i przestań wreszcie sprzedawać!

Shape.png

Kup książkę z dedykacją
i autografem już dziś!

Shape3.png

Przedmowa i specjalny dodatek od Mike'a Boswortha,
twórcy metodyki Solution Selling!

Podsumowanie 1. sezonu "Przestań wreszcie sprzedawać"
01:01:18
Czy sprzedawca musi być ekspertem, aby był skuteczny?
15:35
Kiedy klient chce kupić?
23:59
Jak opowiadać historie?
26:40
O czym warto rozmawiać?
20:24
Co tak naprawdę sprzedajesz?
17:36
Kto jest kim w firmie klienta?
20:33
Sprawdzony sposób na "deal na serwetce"
16:53
Jak uchwycić ulotne informacje - rzecz o notatce ze spotkania
23:12

Możesz mnie posłuchać tutaj...

Notatka - przykry obowiązek czy klucz do sukcesu?
43:14
Zanim zrobisz followup, czyli wirtualna kawa - czwartek.live vol. 8 | Robert Lipiński
41:05
Po co nam followupy? - czwartek.live vol.5 - Robert Lipiński
35:35
Liczby w sprzedaży. Sprzedaż w liczbach
01:02:29
s01e03 prosto z mostu o sprzedazy b2b
03:45
s01e02 prosto z mostu o sprzedazy b2b
05:07
s01e01 prosto z mostu o sprzedazy b2b
07:52
#PRO-TIPS: 7 Fundamentów Efektywnej Sprzedaży - Robert Lipiński w   Akademia IT #28
05:47
Biznes w czasie pandemii - Robert Lipiński | Polska na dzień dobry weekend 2/5
12:28
Efektywna sprzedaż - Część 3 - Narzędzia
47:07
Efektywna sprzedaż - Część 2 - Aktywności sprzedawcy
26:32
Efektywna sprzedaż - Część 1 - Zarządzanie
19:31
Praca zdalna - jak ułożyć sobie dzień - Robert Lipiński | Polska na dzień dobry weekend 4/5
14:48
Bitspiration 2018: Robert Lipiński, Jak w jeden kwartał przekroczyć roczny plan sprzedaży?
33:57
bottom of page